...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Kazali dziecku zatkać uszy. By nie słyszało, co inni robią na religii

Pani Kamila (Fot. Archiwum prywatne)
Mama 5-latki walczy o etykę w szkole córki.
Pani KamilaAnna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM: Jest pani mamą 5-latki, która chodzi do zerówki. Zerówka działa przy szkole podstawowej w małej miejscowości pod Wrocławiem - nazwy miejscowości, na pani prośbę, nie będziemy podawać. Wiem, że walczy pani o etykę w szkole, choć walka nie jest łatwa.

Kamila Górnicka: Tak, to prawda. Na początku roku szkolnego, gdy moja córka zaczęła chodzić do zerówki, okazało się, że dzieci będą mieć religię, choć formalnie nie jest ona uwzględniona w programie nauczania. Byłam zdziwiona, bo uważam, że to nie jest jeszcze odpowiedni etap rozwoju, by opowiadać dzieciom o bogu. Dlatego postanowiłam zapytać dyrektorkę szkoły, dlaczego - skoro jest religia - to nie ma etyki. Co moje dziecko ma robić w tym czasie, bo ja przecież nie kończę pracy o 13, tylko o 15.

Co usłyszała pani od dyrektorki szkoły? Jakie zapadły ustalenia?

- Dostałam odpowiedź, że córka będzie mogła w tym czasie być w innej grupie, na co się zgodziłam. Tyle tylko, że już w czasie pierwszej lekcji religii pojawił się problem. Nauczycielka nie odprowadziła mojego dziecka, tylko kazała jej stać na końcu sali i zatkać sobie uszy. Dzieci w tym czasie śpiewały, a także coś malowały. Moja córka została potraktowana jak "inna" - bo przecież też mogła w tym czasie coś rysować, a nie stać z zatkanymi uszami. Opowiedziała mi o tym po powrocie ze szkoły. Interweniowałam. W tej chwili jest już odprowadzana do innej grupy, gdy jest lekcja religii. Tego problemu już nie ma.

cały tekst:
 http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,17134206,Kazali_dziecku_zatkac_uszy__By_nie_slyszalo__co_inni.html

5 komentarzy:

  1. nie pojete jak można dziecku zazać zatkac uszy zeby nie słyszało co jest wokół !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niepojęte jest również, że dyrektorka jedynie upomniała wychowawczynię. Z rozmów z Panią Kamilą wynika, że wychowawczyni po tym zdarzeniu ostentacyjnie okazuje wrogość. Skończy się to prawdopodobnie przeniesieniem córki w przyszłym roku do innej szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podajcie nazwę szkoły i miejscowości, Dyrekcja otrzymała nominację do Złotego Kagańca Oświaty.
    http://www.czarnymwczarne.pl/index.php/component/k2/item/34-zloty-kaganiec-oswiaty

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawa nabiera rozpędu. Po ukazaniu się artykułu na portalu www.gazeta.pl zainteresował się sprawą rzecznik praw obywatelskich. Tym razem mama nie boi się ujawnić nazwisk i szkoły. Oczywiście jest zdecydowana przenieść dziewczynkę do innej szkoły. Nie reagował również ksiądz, który przecież był świadkiem, więc nie sama wychowawczyni jest winna. SP w Radwanicach koło Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zero empatii. Aby tylko mieć problem z głowy.

    Można już oddawać głosy. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń