...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

sobota, 19 września 2015

Trzeba działać razem, nawet wbrew nauczycielowi.


Nauczyciel j. polskiego w LO wstał i wyznaczył trzy osoby, by wyszły na środek. Potem oznajmił pozostałym, że mogą zadawać pytanie, byle trudne. Za zbyt łatwe można dostać jedynkę. Od razu zgłosił się prymus, mistrz olimpijski, ulubieniec większości nauczycieli (niekoniecznie uczniów) i posługując się książką zwalił z nóg swoich kolegów zawiłym i możliwie najbardziej skomplikowanym pytaniem. Z wielkim trudem odpowiedział na nie pierwszy z trzech stojących przy tablicy uczniów. Po tym dziwnym spektaklu nauczyciel wręczył stojącym przy tablicy po jabłku a prymusowi wpisał ... jedynkę. Powiedział tylko, że trzeba współpracować, działać razem, a nie przeciw sobie. 
Dość nietypowe podejście, ale czy nie miał racji?


 
Zdjęcie użytkownika Fundacja Szkoła bez Dyskryminacji "Czarna Owca".To mi przypomniało historię indiańskiej dziewczynki:

Pewnego dnia przyszła do nas nowa nauczycielka, biała kobieta, Amerykanka. Była bardzo miła, ale miała okropne maniery. Zapisywała na tablicy zadania rachunkowe, dziesięć od razu. A potem ustawiała dziesięcioro dzieci przed tablicą. Każdy miał rozwiązać jedno zadanie. „Kto skończy jako pierwszy, odwraca się tyłem do tablicy” — powiedziała nauczycielka. Ale my czekaliśmy, aż wszyscy będą gotowi i dopiero wtedy wspólnie odwracaliśmy się.
Nauczycielka zdenerwowała się. „Przecież powiedziałam, że ten, kto skończy pierwszy, ma się odwrócić! Czy nie zrozumieliście, co do was mówię?” A wtedy wyjaśniliśmy jej, że to jest złe zachowanie — to, czego ona od nas żąda. Przecież to nieładnie, kiedy ktoś się wywyższa, a pozostali muszą się wstydzić. Nauczycielka zapytała nas, jak chcielibyśmy to zmienić. W odpowiedzi usłyszała: „Ten, kto potrafi dobrze rachować, nie odwraca się, lecz pomaga innym, którzy nie są tak dobrzy w rozwiązywaniu zadań”.
~ Willi Hoffsummer

1 komentarz:

  1. Willi Hoffsummer średnio tu pasuje, to autor chrześcijański:
    http://lubimyczytac.pl/autor/11967/willi-hoffsummer

    Coś mi mówi, że popierałby to działanie razem,nawet wbrew nauczycielowi tylko wtedy gdy byłoby to walczenie o jeszcze więcej lekcji religii, niestety.

    OdpowiedzUsuń