...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

środa, 2 września 2015

Leligia w przedszkolu.


W podwrocławskim przedszkolu zabrakło  pieniędzy na logopedę, choć dzieci wymagają jeszcze dużo pracy logopedycznej. No tak. Ale jest religia, bo tu pieniądze się zawsze znajdą nawet na dwie lekcje w tygodniu. Zbulwersowana mama małego wolnomyśliciela (który nie mówi jeszcze "R" powiesiła  apel do rodziców o takiej treści:

"Drodzy rodzice. Ponieważ w naszym przedszkolu ważniejsza od zajęć logopedycznych okazuje się Religia (proponuję posługiwać się słowem "Leligia", bo nie wszystkie dzieci zdążyły  się nauczyć takie słowo poprawnie wymawiać) proszę  o rozsądek podczas wypełniania deklaracji uczestnictwa swojego dziecka w lekcji leligii (2x w tygodniu). Sadzę, że warto byłoby gdybyśmy sprawy światopoglądowe zostawili w domu a placówce oświatowej powierzyli rzetelne przygotowanie do szkoły.  Dzielenie dzieci wg klucza wiary ich rodziców jest rażącą niesprawiedliwością."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz