...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Etyka dla każdego.

Szkoły będą musiały zorganizować etykę nawet dla jednego chętnego ucznia. Rozporządzenie w tej sprawie ma być wydane w drugiej połowie 2014 roku.

W 2010 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Grzelak przeciwko Polsce orzekł, że Polska  naruszyła zakaz dyskryminacji oraz wolność sumienia i wyznania, bo nie zapewniając lekcji etyki, dyskryminuje niewierzących uczniów.

Państwo Grzelakowie przez kilka lat bezskutecznie zabiegali o lekcje etyki dla syna, który na religię nie chodził. Z tego powodu w rubryce religia/etyka na świadectwie zamiast oceny, wstawiano mu kreskę. Grzelakowie argumentowali, że skoro synowi nie zapewniono lekcji etyki, taka nota na świadectwie zdradza światopogląd ucznia, co w świetle prawa jest dyskryminacją.

Z danych Systemu Informacji Oświatowej przekazanych PAP przez MEN wynika, że w roku szkolnym 2012/2013 lekcje religii organizowane były w 26 391 szkołach, a etyki w 1 276; w 1 381 placówkach nie było ani lekcji religii, ani lekcji etyki. Religii uczyło 29 449 osób, a etyki - 1 173 osoby (kwalifikacje do nauczania etyki miało 1 769 osób).

Resort edukacji nie dysponuje danymi na temat liczby uczniów uczestniczących w lekcjach religii lub etyki.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,91446,15420327,MEN__szkoly_beda_musialy_zapewnic_zajecia_z_etyki.html#ixzz2stjmxxBW


To krok w dobrym kierunku ale absolutnie niewystarczający, by zatrzymać falę wciąż narastającej dyskryminacji religijnej w szkołach i przedszkolach. Jak dyrektorowie potraktują nowe rozporządzenie i w jaki sposób będą z tego rozliczani? (Mamy już wiele martwych zapisów) Jak zmienią się plany lekcji w szkołach? Czy rzeczywiście znikną religijne okienka i dzieci pozostawione bez opieki? Czy etyka będzie w czasie religii czy po lekcjach? Czy dzieci, które będą chciały chodzić na etykę i na religię też będą miały taką możliwość?


Moim zdaniem zawsze ktoś będzie poszkodowany, bo na tym - jak powiedziała Anna Korzeniowska-Birhun w debacie sejmowej na temat Świeckiej szkoły - polega perfidia tego systemu. Architekci religii w szkole przewidzieli dyskryminację dzieci niereligijnych, ale sytuacja może się odwrócić.


Jedynym rozsądnym i bardzo prostym rozwiązaniem jest usunąć religię ze szkół w ogóle. Zamiast niej wprowadzić etykę/filozofię dla wszystkich bez podziału na czarnych i białych. No i mamy jeszcze przedszkola, gdzie pod ścianą mały Jaś wciąż czeka i kompletnie nie wie o co tu chodzi. Czy któryś z ministrów usłyszy jego płacz?


audycja TOK FM na temat projektu rozporządzenia

http://audycje.tokfm.pl/audycja/131

piątek, 7 lutego 2014

"Drobiazgów parę się uchowa: kultura, sztuka wolność słowa." Wojciech Młynarski

Dołączcie kto tylko może.


Warszawie i okolicom bardzo polecam:

Leszek Jazdzewski/Nie dla budowy Świątyni Opatrzności Bożej z pieniędzy podatników:
Jak widzicie nasze wydarzenie zaczyna się o 11.45 w najbliższą sobotę. Czas przejść od słów do czynów. Tego dnia czyli 8 lutego o 11.45 spotykamy się pod Ministerstwem Kultury na Krakowskim Przedmieściu 15/17. Wyrazimy osobiście swój przeciw, a przy okazji przeprowadzimy jakieś autentyczne działania kulturalne:).
Bądźcie i powiadomcie znajomych! Teraz wszystko zależy od Was. Pokażmy, że stać nas na to, żeby ruszyć się sprzed ekranów i udowodnijmy, że trzeba się z nami liczyć. Nie dla finansowania kultu z pieniędzy na kulturę. Do zobaczenia! — w Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Czy tak będzie wyglądał nowy podręcznik?


Zdjęcie: Pisałam już o bulwersujących treściach w podręcznikach świeckich, gdzie dobry to religijny, pobożny a zły (obok nikczemnego, niegodziwego i podłego)- bezbożny. ("Jutro pójdę w świat" V, str. 77). Pisałam też o tekście o tolerancji ("Między nami" V str. 292), w którym dopuszcza się możliwość, że ktoś kto nie chodzi do kościoła może także wierzyć w Boga, ale już nie ma słowa o tym, że może też być dobrym ktoś, kto w Boga nie wierzy. ( konsekwentnie patrz str. 77 innym podręczniku). 
Ale nie przyszłoby mi do głowy, że wszyscy będą się uczyć z podręcznika od ... religii. Możemy się domyślać jakiej.  Chyba nie puszczę dziecka do szkoły w ogóle, jeśli ten kolejny knot wejdzie w życie. Zauważcie, że religia jest na pierwszym miejscu.Pisałam już o bulwersujących treściach w podręcznikach świeckich, gdzie dobry to religijny, pobożny a zły (obok nikczemnego, niegodziwego i podłego)- bezbożny ("Jutro pójdę w świat" V, str. 77). Pisałam też o tekście o tolerancji ("Między nami" V str. 292), w którym dopuszcza się możliwość, że niepraktykujący też może być dobry, ale już nie ma słowa o tym, że może też być dobrym człowiekiem ktoś, kto w Boga w ogóle nie wierzy ( konsekwentnie patrz str. 77 innym podręczniku).
Ale nie przyszłoby mi do głowy, że wszyscy mogą się uczyć z podręcznika od ... religii. Czy myślicie, że jest to możliwe? Może zapytajmy jak długo jeszcze religia w szkołach będzie (przynajmniej teoretycznie) nieobowiązkowa? Albo jak długo dzieci niewierzących rodziców będą mogły do publicznej szkoły uczęszczać?

środa, 5 lutego 2014

Dzień Darwina we Wrocławiu


Wydział Nauk Biologicznych UWr oraz Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów zapraszają na festiwal poświęcony Darwinowi i teorii ewolucji, który odbędzie się 9 lutego w dużej sali wykładowej Instytutu Zoologicznego UWr, przy ul. Sienkiewicza 21. 
Wrocław: Dzień Darwina 9 lutegoSzczegółowy program:
12:00 Otwarcie festiwalu i przywitanie gości - Prezeska Oddziału Wrocławskiego PSR, Kaja Bryx
12:10 Słowo wstępne - Dziekan Wydziału Nauk Biologicznych, dr hab. Dariusz Skarżyński, prof. UWr.
12:30 Prof. Adam Chmielewski – O ewolucji
Przerwa
13:20 Julian Jeliński - Konsekwencje pewnego rejsu. Karola Darwina podróż na HMS Beagle
Przerwa
14:30 Dr Bartosz Borczyk - Darwin i Wallace - historia pewnej korespondecji
Przerwa kawowa 30 min
15:45 Andrzej Koraszewski – Kilka słów o przyjaznej samolubności (wykład za pośrednictwem skype'a)
Przerwa
16:45 DEBATA – EWOLUCJA W NAS
Paneliści: Prof. Adam Chmielewski, Dr Bartosz Borczyk, Dr Jerzy Luty, Julian Jeliński, Prezes PSR Jacek Tabisz. Prowadząca: Kaja Bryx.

Zapraszamy serdecznie wszystkich, którzy mają ochotę świętować razem z nami Dzień Darwina. Wstęp wolny.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Zadanie z religii.

Zadanie domowe z religii:

Napisz, jakie są skutki utraty wiary, dlaczego tacy ludzie nie zasługują na większe szczęście.



Macie jakieś sugestie?

sobota, 1 lutego 2014

ETYKA W SZKOLE wystąpienie w Sejmie

Jednym z panelistów wysłuchania obywatelskiego na temat "Świeckiej szkoły" z 29.01.2014 był pan Andrzej Wendrychowicz, założyciel i koordynator portalu edukacyjnego etykawszkole.pl oraz tłumacz literatury naukowo-technicznej. Specjalnie dla stop-dysktyminacji udostępnił swoją wypowiedź na piśmie. Zapraszam więc do lektury i komentarzy.


Portal etykawszkole.pl już czwarty rok szkolny zajmuje się pomaganiem nauczycielom etyki, przygotować ciekawe, na wysokim poziomie merytorycznym i dydaktycznym, lekcje oraz doradzaniem rodzicom, którzy chcieliby posłać na etykę swoje dzieci, ale w ich szkole nie ma tego przedmiotu, jak doprowadzić do tego, żeby etyka była zorganizowana. Jesteśmy największym, najlepiej znanym i cenionym projektem edukacyjnym w Polsce dot. nauczania etyki. Odpowiadamy też na liczne pytania użytkowników, a te dotyczące szczególnie ważnych spraw, publikujemy na portalu.

O jakiej etyce mówimy, czego się uczą dzieci na tych lekcjach?

Najkrócej mówiąc na lekcjach etyki chodzi o rozwijanie krytycznego, twórczego, samodzielnego myślenia, oraz kształtowanie postaw otwartości, nastawienia na dialog, szacunku dla odmiennych przekonań oraz umiejętności dyskutowania.
Albo powtarzając za profesor Magdaleną Środą ze wstępu do jej podręcznika szkolnego „Etyka dla myślących” : Etyka to bodaj jedyny rodzaj intelektualnej działalności, gdzie stawianie pytań i szukanie odpowiedzi jest ważniejsze niż budowanie teorii czy ich weryfikowanie.
Znajoma nauczycielka etyki – uczy też innych przedmiotów - powiedziała na jednej z debat, publicznych, że lekcje etyki to jedyny przedmiot szkolny, na którym na pytanie ucznia w klasie może odpowiedzieć: nie wiem, zastanówmy się razem nad odpowiedzią.

To rozmowa z uczniami jest istotą lekcji etyki. Rozmowa na aktualne tematy w klasie i w szkole, o szczególnie bulwersujących wydarzeniach w Polsce i na świecie. To, co wydarzyło się na Marszu Niepodległości: spalenie tęczy na Placu Zbawiciela, ataki narodowców na skłoty powinno być natychmiast podjęte na lekcjach etyki.
Także obecne wydarzenia na Euro Majdanie powinny być dyskutowane na lekcjach, bo tu rodzi się wiele ważnych pytań, jak choćby:


- czy władza to przywilej czy służba?
- koncepcja kontraktu społecznego;
- prawa człowieka w demokratycznym państwie prawa;.
- wolność zgromadzeń jako jedno z podstawowych praw człowieka.

To na takich dyskusjach kształtują się otwarte, świadome i krytyczne postawy i poglądy uczniów i tworzą fundamenty społeczeństwa obywatelskiego.

Skoro etyka to taki piękny, kształcący przedmiot, to dlaczego jest tak rzadkim zjawiskiem w polskich szkołach? Podczas gdy religia jest w omal wszystkich szkołach, publicznych i prywatnych, to etyka w zaledwie co dwudziestej.

Moim zdaniem stan taki został zaprogramowany w roku 1992, kiedy to rozporządzeniem MEN z 14 kwietnia przywrócono naukę religii w szkołach. Już z samej nazwy tego rozporządzenia:

W sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach

dość wyraźnie wynika, że chodziło tylko o przywrócenie katechezy, a lekcje etyki miały być tylko alibi, pustą obietnicą.

Tryb organizacji lekcji religii i liczba godzin tygodniowo – obowiązkowo dwie godziny – program nauczania (ustala Kościół), dobór nauczycieli religii (wyznacza biskup) są tam drobiazgowo opisane w kilkunastu paragrafach, podczas gdy o etyce napisano

w punkcie 2 w paragrafu 8:

Tygodniowy wymiar godzin etyki ustala dyrektor szkoły

Co w tej sytuacji robi większość dyrektorów szkół? Ustala wymiar godzin etyki w liczbie ZERO czyli w szkole nie ma etyki.

Z etyki od samego początku uczynniono konkurenta a nawet wroga szkolnej katechezy. W najlepszym razie jest postrzegana jako alternatywa dla lekcji religii, przedmiot szkolny dla dzieci niechodzących na religię. Niektórzy nawet uważają, że to jest przedmiot szkolny wyłącznie dla dzieci ateistycznych rodziców.

Nauka etyki w szkole nie może być zastępstwem nauki religii, gdyż etyka nie jest zastępstwem religii. Etyka to nie jest to, co pozostaje z religii po wykreśleniu Boga.

Taki stereotyp postrzegania lekcji etyki jako wroga religii latami utrwalał Kościół nierzadko otwarcie wspierany w tym przez władze oświatowe wszystkich szczebli.

Tak było za ministra Giertycha i jego dwóch kolejnych następczyń. Z Ministerstwa Edukacji Narodowej nie wychodziły żadne jasne sygnały, że etyka ma być obecna w szkole na równych prawach z religią. Dyrektorzy szkół nierzadko uznają za swój chrześcijański, misyjny obowiązek niedopuszczenie do obecności etyki w ich szkołach. Na podstawie listów rodziców do redakcji portalu etykawszkole.pl skatalogowaliśmy cały arsenał wykrętów i matactw stosownych przez dyrekcje szkół, żeby etyki nie było.

Niedopuszczalne, karygodne jest zachowanie wielu nauczycieli religii, szczególnie osób duchownych (księża, siostry zakonne). Dzieci niechodzące na religię bywają przez nich represjonowane na różne sposoby. Wobec takich zachowań dyrekcje szkół są bezradne, nawet gdyby chciały reagować, bo to biskup wyznacza katechetę i tylko on może go upomnieć, czy odwołać.

Chciałem się jeszcze odnieść do tematu naszej dzisiejszej debaty, wysłuchania obywatelskiego, a brzmi on:

Świecka szkoła

Moim zdaniem nie taka szkoła powinna być naszym celem. Świecka szkoła była już w PRL. Nie było w niej religii, ale były obowiązkowe akademie ku czci Rewolucji Październikowej i przymusowe chodzenie na pochody pierwszomajowe, zapędzanie uczniów do witania na ulicach ukochanych przywódców z zaprzyjaźnionych krajów socjalistycznych.

Ja bym chciał państwa neutralnego światopoglądowo i takiej właśnie szkoły: neutralnej światopoglądowo, wolnej od wszelkiej indoktrynacji i ideologizacji religijnej i politycznej, czarnej, zielonej, czy czerwonej.

Owszem, jako osoba nie wierząca w Boga wolałbym szkoły bez lekcji religii. Ale skoro one w szkołach są i nie widzę szans, żeby w przewidywalnej przyszłości wycofano katechezę ze szkół, bo nie ma takiej woli ludzi pracujących w tym gmachu, to domagajmy się:

- żeby uczniowie i rodzice mieli naprawdę wolny wybór, między katechezą i etyką.

- żeby uczciwie i obowiązkowo zbierano oświadczenia od rodziców, na który z tych przedmiotów chcą posłać swoje dziecko - można też zrezygnować z obu przedmiotów;

- żeby władze oświatowe wyciągały surowe konsekwencje wobec dyrektorów którzy utrudniają organizowanie lekcji etyki,

- żeby wyciągano także surowe konsekwencje wobec nauczycieli religii, którzy publicznie stygmatyzują dzieci nie chodzące na religię;

- żeby szkoła nie prowadzała dzieci na msze rozpoczynające rok szkolny, ale też nie organizowała kampanii wyborczych lokalnym politykom;

Mam jeszcze ważną i dobrą wiadomość

Przedwczoraj, w poniedziałek rozmawiałem w Ministerstwie Edukacji Narodowej z panią Minister Kluzik-Rostkowską i szefową jej gabinetu, panią dyrektor Martą Czapińską. Obie panie dostały ode mnie w grudniu obszerny raport na temat sytuacji etyki w szkołach.

Nowa Pani Minister Edukacji jest zdecydowana zmienić dotychczasową sytuację. Poleciła w trybie pilnym przygotować daleko idącą nowelizację wspomnianego przez mnie przed chwilą Rozporządzenia MEN z 14. kwietnia 1992 W sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach

Niewykluczone, że nowelizacja wyjdzie w życie już w kwietniu/maju tak, żeby z początkiem roku szkolnego dostępność do lekcji etyki zdecydowanie się poprawiła. Zmiana tego rozporządzenia ma być także wykonaniem wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 16 czerwca 2010 w sprawie Grzelak przeciwko Polsce. Przypomnijmy, że Trybunał orzekł wtedy, że brak możliwości wyboru w polskich szkołach etyki zamiast religii narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Tyle z mojej strony. Dziękuje za uwagę

Andrzej Wendrychowicz - etykawszkole.pl