...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

piątek, 2 stycznia 2015

"Pora tą normalnością zarażać innych" - wypowiedź matematyka, ateisty

Kiedyś uważałam, że nauczyciel nie powinien ujawniać swojego światopoglądu swoim uczniom, jeśli nie ma ku temu powodu, tak jak redaktor, prawnik czy sędzia powinien być "przezroczysty" profesjonalny, rzetelny. Powinien być dla wszystkich. Teraz, gdy tak wielu nauczycieli się obnosi z katolicyzmem a wręcz go narzuca swoim zachowaniem, uważam, że dzieci powinny wiedzieć, że to nie jedyny światopogląd w tym kraju. Dlatego bardzo podoba mi się postawa Pana Roberta - matematyka, któremu dziękuję za udostępnienie treści wypowiedzi.



Jestem matematykiem , nauczycielem . Dzieciarnia wie, że jestem ateistą. Sami pytają jak "obchodzę" święta, odpowiadam zgodnie z prawdą, że nie obchodzę. Wigilii klasowej nie organizowałem , zrobiliśmy sobie sylwestra , posiedzieliśmy , pogadaliśmy ,wystrzał piccolo . Nie było kolęd , dzieciarnia jest wierząca (do klasy chodzi moja córa , która też jest ateistką) , więc kto chciał mógł złożyć sobie życzenia i podzielić się opłatkiem - zrobiło to mało uczniów . Ja życzyłem wszystkim lepszego roku niż 2014 . 

Drażni mnie stwierdzenie "nauka religii" - religia nie jest nauką , tak samo jak katecheta nie jest nauczycielem . Koledzy z pracy znają moje poglądy (nie kryję się z nimi) , na radach pedagogicznych bywało ostro , kiedy próbowano mnie zmusić do np. doprowadzenie dzieci do kościoła na rekolekcję . Z KK wypisałem się na własnych zasadach zgodnie z polskim prawem a nie z tzw. apostazją . 

Drodzy ateiści , czasami mnie wkurzacie tą waszą postawą: "przepraszam , że nie wierze" albo "obchodzę święta , bo to taka tradycja ..." . Oglądam tv a tam czołowi ateiści polscy , tłumaczą się ,że obchodzą święta , łamią się opłatkiem , chodzą na pasterkę , bo to takie ogólne święto , święto światła etc . - bzdura . Taką postawą sprawiamy , że nie traktują nas poważnie . Jak stwierdził pewien ksiądz : pokrzyczy , pokrzyczy a na starość tak wróci . Pora sobie uświadomić , że to my jesteśmy normalni , pora tą normalnością zarażać innych ! Robert

2 komentarze:

  1. I am impressed. I wish my children's teachers were able to voice their (lack of) belief freely. Bravo Robert.

    OdpowiedzUsuń
  2. W jednej kwestii nie zgodzę się. Ateista ma prawo obchodzić święta z szacunku dla tej części rodziny, która jest wierząca. Każdy z mojego otoczenia wie, że jestem ateistą i antyklerykałem ale nie przeszkadza nam to w składaniu sobie życzeń i przełamywaniu się opłatkiem.

    OdpowiedzUsuń