...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

środa, 18 lutego 2015

16 lutego Krzysztof Pieczyński zaapelował, by zmienić gospodarza tego kraju.

Jerzy Zelnik i Krzysztof Pieczyński w Tak JestŹródło: TVN24 / tvn24 Jerzy Zelnik i Krzysztof Pieczyński w Tak Jest

Aktorzy - Jerzy Zelnik i Krzysztof Pieczyński - starli się w programie o rolę Kościoła Katolickiego w Polsce. Zdaniem Pieczyńskiego, "Polska nie jest krajem świeckim", a Kościół manipuluje obywatelami. "Każdy kontakt z Kościołem Katolickim daje mi poczucie, że moje wolności obywatelskie są deptane" mówił aktor. Nie zgadzał się z nim Jerzy Zelnik. "Jestem człowiekiem wolnym dzięki przyjaźni z Jezusem Chrystusem.(...) Bez kręgosłupa moralnego wkrada się anarchia" podkreślał aktor.  http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/celem-kosciola-jest-wladza,515856.html

 

Krzysztof Pieczyński powiedział również, że Polska nie jest krajem świeckim, tylko wyznaniowym, bo wszyscy płacimy na Kościół - organizację, która czuje się bezkarna. Powiedział, że Kościół ma ogromne zasługi ale ... w manipulowaniu ludźmi i w indoktrynacji, że wnika do każdej sfery życia nawet najbardziej intymnej. Uważa, że katolicy są manipulowani od tysiąca lat. Bez względu jaka ilość dokumentów przestępczej działalności Kościoła zostanie ujawniona, obracają na to "ślepe oko". Cywilizacja, którą zbudował Kościół to cywilizacja śmierci, gdzie panuje zaduch i okropna atmosfera. Przecież wszystko zaczęło się od starożytności. Chrześcijaństwo uznało, że uważa starożytność za wroga, ponieważ pochodzi od szatana. Kościół spreparował nawet nauki Chrystusa do swoich potrzeb. Na koniec pan Krzysztof powiedział, że gospodarzem tego kraju jest Kościół, Polacy muszą odzyskać ten kraj, bo jest to instytucja, która działa ponad prawem. A Pan Jerzy Zelnik tylko się uśmiechał, bo cóż o zniewoleniu może powiedzieć sam niewolnik, który jest szczęśliwy...

Po tym programie na wszystkich świeckich, humanistycznych i racjonalistycznych portalach posypały się niezliczone ilości gratulacji i podziękowań. Na prywatnej stronie Pan Krzysztof wyraził zdziwienie, że to nie tylko jego pogląd. Dziękował za wsparcie. Widziałam również wsparcie od ludzi którzy docenili rozróżnienie Kościoła i nauki Chrystusa. To jakby zobaczyć "Radio Wolna Europa" w PRL-owskiej telewizji - pisali niektórzy. Inni porównywali ten głos do słynnych słów Joanny Szczepkowskiej  "4 czerwca '89 roku skończył się w Polsce komunizm" https://www.youtube.com/watch?v=JkuYYu8PL_I.  Czy 16 lutego to też data, którą trzeba by zapamiętać? 

A oto dowód manipulacji, o której mówił Pan Krzysztof Pieczyński. To, że Pan Jerzy Zelnik tej krzywdy nie widzi? No cóż, trzeba by schylić się i posłuchać takiego głosu, jak ten:


Aga: Poddałam się. Zapisałam dziecko na religię. Czuję się parszywie. Jakbym nie mogła dziecka wychowywać jak chce bo liczy się większość religijna. Dlaczego zapisałam? Miałam rozmowę z przedszkolanką, dziecko czuło się samotne, odrzucone. Argumenty przedszkolanki wskazywały na to, że to z powodu takiego, że to ja mu zabraniam wiary w Boga a dziecko czuje potrzebę by wierzyć i Boga w sercu. Na nic moje argumenty: Że i owszem czuje się samotny i opuszczony ale dlatego że jest zabierany od rówieśników do Maluchów, z którymi nie chce siedzieć i bawić się. Ma swoich przyjaciół i to za nimi tęskni. Poszedł 2 razy na próbne zajęcia z religii powiedział, że w Boga nie wierzy ale chce być z kolegami. Więc go zapisałam. Powiedziałam mu , że tylko w przypadku wiary nie musi słuchać mamy. Ja mam inne poglądy,dziadkowie inne, świat jeszcze inne. I by miał umysł otwarty na wszystko i sam kiedyś wybierze swoją drogę. I tylko w przypadku wiary by nigdy nie wierzył nikomu, nawet mamie. Przyjdzie czas i sam się przekona. Kiedy po religii przychodzi do domu rzuca jakimiś tekstami : O mój Boże itp. Tłumacze, że mnie się to nie podoba ale i katolicy tego nie pochwalają i by tak nie mówił. Przyznam, że trochę się boję, iż ulegnie indoktrynacji ale przy każdym jego tekście o Bogu i Jezusie , ja mu rzucam swoje. Biedne dziecko ,istny miszmasz. Uczę go , że wszechświat nie ma granic, kosmologii , astronomii... I że choćby i nawet istniał Bóg to byłaby to tragedia, spośród tylu różnych religii ,jakby tylko jedna miała rację to ilu by ludzi poszło do raju,kilka procent a reszta do piekła. Chyba nawet wierzący by tego nie chcieli. Nie ma się tu z czego cieszyć, że" sami się przekonacie jak umrzecie". Bo w tej walce nikt nie wygra. Za rok czeka nas szkoła i kolejne wybory już wtedy 6 latka. Jeśli religia będzie między zajęciami to będzie tragedia, czeka go czekanie na świetlicy i znów będzie się czuć odrzucony. Nie wiem co zrobię, może sami go z religii wyrzucą jak nauczy się nie bać swoich poglądów :) Na razie ufa dorosłym, a poglądy ma takie jakie mu dorośli narzucą. Czyli miszmasz totalny. Najlepiej jakby zajęcia z religii były organizowane po podstawie programowej w przedszkolu i w szkołach. Nie byłoby żadnego problemu. Katolicy byliby szczęśliwi, inne wyznania byłyby szczęśliwe. Przecież to tak łatwo da się rozwiązać. Ale ewidentnie ktoś tu nas w ch.. robi i narzuca naszym dzieciom swoją religię. Druga kwestia to krzyże w szkołach a trzecia to Fundusz Kościelny. To jest istna mafia, która kradnie moje pieniądze na Fundusz Kościelny. Ja sobie tego nie życzę! Płaćcie sobie sami podatki na Kościół.

czwartek, 5 lutego 2015

Krytyczne myślenie jest grzechem ciężkim. Ilu w to wierzy?

Etyka w szkole to piękny przedmiot uczący tolerancji, krytycznego myślenia i wrażliwości. Sama Etyka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Etyka) to dział filozofii, zajmujący się badaniem moralności i tworzeniem systemów myślowych, z których można wyprowadzać zasady moralne. Etyka bywa też nazywana filozofią moralną.  Nie jest też anty-katechezą i  w żaden sposób nie indoktrynuje dzieci w żadną ze stron.  Mimo to nie brakuje jej wrogów.

Jedna ze stron parafialnych w Polsce grzmi:

"Ze względu na to, że coraz więcej rodziców zapisuje dzieci i młodzież na etykę, kilka informacji z tym faktem związanych:
Uczęszczanie na etykę jest publicznym zaparciem się wiary i Kościoła. Dziecko uczęszczające na etykę nie może być dopuszczone do I Komunii św. Kto po bierzmowaniu zapisuje się na etykę ( dotyczy licealistów i uczniów techników ) nie może otrzymać rozgrzeszenia, nie może pełnić w Kościele godności chrzestnego/ chrzestnej.(...)
Ponieważ młodzież po bierzmowaniu masowo odchodzi od Kościoła, termin bierzmowania przesuwa się na II klasę szkoły średniej." (http://www.santo-subito.pl/kancelaria.html)


Przeczytajmy uważnie jeszcze raz poniższy tekst zaczerpnięty ze strony parafialnej i zastąpmy słowo 

"etyka" - wyrażeniem "lekcja krytycznego myślenia"

"Ze względu na to, że coraz więcej rodziców zapisuje dzieci i młodzież na lekcję krytycznego myślenia, kilka informacji z tym faktem związanych:
Uczęszczanie na
lekcję krytycznego myślenia jest publicznym zaparciem się wiary i Kościoła. Dziecko uczęszczające na lekcję krytycznego myślenia nie może być dopuszczone do I Komunii św. Kto po bierzmowaniu zapisuje się na lekcję krytycznego myślenia ( dotyczy licealistów i uczniów techników ) nie może otrzymać rozgrzeszenia, nie może pełnić w Kościele godności chrzestnego/ chrzestnej.(...)
Ponieważ młodzież po bierzmowaniu masowo odchodzi od Kościoła, termin bierzmowania przesuwa się na II klasę szkoły średniej." (http://www.santo-subito.pl/kancelaria.html)


można bawić się dalej: etyka to też: lekcja tolerancji, wiedza o otaczającym nas świecie, nauka o moralności, nauka

Czy nie jest to potwarz dla osób, które poddają się tej presji i zapisują swoje dzieci na religię?  Mamy jasność, że powyższe walory etyki będą zwalczane na lekcji katechezy.   Dlaczego młodzież tak licznie odchodzi od Kościoła, czy nie czas powiedzieć: "Król jest nagi" jeszcze przed bierzmowaniem?

środa, 28 stycznia 2015

Kosmiczne spotkanie - zmiana terminu!

Z powodu licznych zachorowań zarówno dzieci, jak i pracownika Planetarium, byliśmy zmuszeni przesunąć termin KOSMICZNEGO SPOTKANIA. Zapraszamy równie gorąco.

niedziela, 25 stycznia 2015

Zalecenia dla szkół.


Fundacja Wolność od Religii sformułowała zalecenia dla szkół, będące wynikiem jej programu badawczego "Równość w szkole" Zastanówmy się, proszę, jak te "Zalecenia" rozpowszechnić po wszystkich szkołach i dopilnować ich realizacji?

http://rownoscwszkole.pl/rownoscwszkole-dobre_praktyki.pdf

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Je suis Charlie Hebdo

- Mamo, ale Bóg naprawdę istnieje!
- Kto tak powiedział?
- Kolega. Dziś była religia.

Odetchnęłam z ulgą, że to powiedział kolega, a nie wychowawczyni. To co mówi Pani jest oczywiste i niepodważalne. Wróciliśmy do rozmowy o nauce, która zakończyła się radosnym zapytaniem: 

- To może się pomodlimy do Nauki?
- Dlaczego nie?

Ale w środku coś się we mnie buntowało.

4 miliony Francuzów wyszło wczoraj na ulicę we wspólnym marszu przeciw terroryzmowi. Wolność obywatelska, wolność słowa i świeckość państwa są dla nich tak samo ważne, jak powietrze, którym oddychają. Nie da się dyskutować z fundamentalistami religijnymi, bo każda krytyka ich obraża, a stając w obronie swojego Boga zapewniają sobie miejsce w niebie. Zawsze cel uświęca środki.

Wszystko zaczyna się od małego chłopca lub dziewczynki. Im młodsi, tym łatwiej  jest zarazić ich wirusem wiary. Pełni ufności uwierzą we wszystko co powie dorosły. Wystarczy, że ktoś wzbudzi  w nich zaufanie a potem odpowiednio wzniosłym tonem powie to, co zostanie już do końca życia.  Jak mocno ktoś pracował nad słynnymi braćmi, szkolił, motywował, że w końcu zostali oddanymi rycerzami swojego Boga. Jakie więc mamy moralne prawo osądzać tych, którzy ulegli systemowi, byli śrubkami w maszynie do walki z niewiernymi, do walki o "lepszy" religijny świat. Trudno osądzać 5 letnie dziecko, że uwierzyło Pani w szkole. Osądźmy więc ludzi, którzy pozwalają indoktrynować dzieci, którzy pozwalają organizacjom religijnym przekraczać granice, którzy torują drogę do państwa wyznaniowego. Świeckość jednego Państwa to za mało potrzebne są globalne rozwiązania. Nikt nie wywołał wojny dlatego, że zachowywał się zbyt racjonalnie. Jedyną skuteczną walką z terroryzmem jest edukacja i zakaz indoktrynacji dzieci.

- A co to jest piekło?

Je suis Charlie Hebdo

piątek, 2 stycznia 2015

"Pora tą normalnością zarażać innych" - wypowiedź matematyka, ateisty

Kiedyś uważałam, że nauczyciel nie powinien ujawniać swojego światopoglądu swoim uczniom, jeśli nie ma ku temu powodu, tak jak redaktor, prawnik czy sędzia powinien być "przezroczysty" profesjonalny, rzetelny. Powinien być dla wszystkich. Teraz, gdy tak wielu nauczycieli się obnosi z katolicyzmem a wręcz go narzuca swoim zachowaniem, uważam, że dzieci powinny wiedzieć, że to nie jedyny światopogląd w tym kraju. Dlatego bardzo podoba mi się postawa Pana Roberta - matematyka, któremu dziękuję za udostępnienie treści wypowiedzi.



Jestem matematykiem , nauczycielem . Dzieciarnia wie, że jestem ateistą. Sami pytają jak "obchodzę" święta, odpowiadam zgodnie z prawdą, że nie obchodzę. Wigilii klasowej nie organizowałem , zrobiliśmy sobie sylwestra , posiedzieliśmy , pogadaliśmy ,wystrzał piccolo . Nie było kolęd , dzieciarnia jest wierząca (do klasy chodzi moja córa , która też jest ateistką) , więc kto chciał mógł złożyć sobie życzenia i podzielić się opłatkiem - zrobiło to mało uczniów . Ja życzyłem wszystkim lepszego roku niż 2014 . 

Drażni mnie stwierdzenie "nauka religii" - religia nie jest nauką , tak samo jak katecheta nie jest nauczycielem . Koledzy z pracy znają moje poglądy (nie kryję się z nimi) , na radach pedagogicznych bywało ostro , kiedy próbowano mnie zmusić do np. doprowadzenie dzieci do kościoła na rekolekcję . Z KK wypisałem się na własnych zasadach zgodnie z polskim prawem a nie z tzw. apostazją . 

Drodzy ateiści , czasami mnie wkurzacie tą waszą postawą: "przepraszam , że nie wierze" albo "obchodzę święta , bo to taka tradycja ..." . Oglądam tv a tam czołowi ateiści polscy , tłumaczą się ,że obchodzą święta , łamią się opłatkiem , chodzą na pasterkę , bo to takie ogólne święto , święto światła etc . - bzdura . Taką postawą sprawiamy , że nie traktują nas poważnie . Jak stwierdził pewien ksiądz : pokrzyczy , pokrzyczy a na starość tak wróci . Pora sobie uświadomić , że to my jesteśmy normalni , pora tą normalnością zarażać innych ! Robert