...szkoła powinna być strażnikiem i gwarantem neutralności światopoglądowej i wyznaniowej; zadaniem szkoły jest uczyć i kształcić, a nie umacniać wiarę i formować - od tego są duchowni; w szkole nie powinno być miejsca dla nauki praktyk Buddy, Jezusa, Śiwy, Kryszny, Mahometa, Abrahama i innych bóstw, chyba że w kontekście dyskusji o religioznawstwie, filozofii albo etyce. W szkole nie powinny odbywać się żadne uroczystości religijne, obrzędy, rytuały - ich miejsce jest w świątyniach... (Anonimowy Czytelnik)

niedziela, 17 lutego 2013

Rodem ze średniowiecza.

"Wożę i relikwie i odpusty, które to odpusty są różne: są całkowite i na pięćset lat, i na trzysta, i na dwieście, i na mniej, i tańsze, aby i ubodzy ludzie mogli je nabywać i tym sposobem czyśćcowe męki sobie skracać. Mam odpusty na przeszłe grzechy i na przyszłe, ale nie myślcie sobie, panie, abym pieniądze, za które je kupują, sobie chował... Kawałek czarnego chleba i łyk wody - ot, co dla mnie - a resztę co zbieram, do Rzymu odwożę."

To nie Abp Stanisław Dziwisz wypowiedział te słowa, a Sanderus - średniowieczny handlarz, Niemiec urodzony w Toruniu ( H. Sienkiewicz, Krzyżacy). Czy ktoś widzi jakiś postęp?


piątek, 15 lutego 2013

Czekając na planetoidę.

 Czułabym się bezpieczniej gdyby świat inwestował w laboratoria, naukowców, instytuty badawcze,  systemy wczesnego ostrzegania.

Rządy wolą wydawać gigantyczne pieniądze aby zapewnić swoim obywatelom zbawienie, choć nie mają pewności, że życie pozagrobowe istnieje.

wtorek, 12 lutego 2013

Papież chce uciec od odpowiedzialności?

Jeśli chodzi o format Wiadomości, nie pamiętam już kiedy w całości był poświęcony państwu Watykan. W końcu nic ważniejszego na świecie się nie dzieje. Co tam jakaś bomba atomowa. Czy w innych krajach informacja o decyzji nieomylnego papieża była najważniejszą i ... jedyną? Żadnej krytyki, żadnych kontrowersji. W kanale religia zauważyłam więcej polemiki niż w TVP1. To nasza święta telewizja z panem Kraśko na czele.

Zapraszam do obejrzenia filmu BBC o Benedykcie XVI. był jedynym człowiekiem, który mógł powstrzymać falę molestowań seksualnych. Nie zrobił nic. Ukrywał pedofilów, przenosił ich w nowe miejsce skazując na pewną krzywdą wciąż nowe dzieci. Był i jest za to bezpośrednio odpowiedzialny. Wszystko dla dobra Kościoła - największego moralizatora.

https://www.youtube.com/watch?v=mZO-6p2KE88&feature=youtu.be 

piątek, 8 lutego 2013

Żyj i daj żyć innym.

Wczoraj na kanale BBC pokazano film dokumentalny o problemach z przynależnością do określonej płci.  O dramatach, jakie muszą przejść ci wartościowi przecież ludzie, a wszystko dlatego, że społeczeństwo jest zniesmaczone, obrzydzone innością i nietolerancyjne. Pierwotnie rozróżniano tylko jedną płeć - męską, zaś kobieta była dziwactwem i wzbudzała odrazę. Obecnie w niektórych regionach świata rozróżnia się aż siedem rodzajów płci. Film BBC to walka z ciemnotą i uprzedzeniami. Niestety, w publicznej telewizji karmi się Polaków takimi programami, jak: Ojciec Mateusz, Plebania, Rozmównica, Anioł Pański, Transmisja mszy św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, Ziarno, Między ziemią a niebem, Santa subito.Niewyjaśnione uzdrowienie, Cudowne miejsca. Wielkie sanktuaria Polski. W każdych Wiadomościach widzimy biskupa lub przynajmniej słyszymy co powiedział. Jak mamy więc być światłym nowoczesnym i demokratycznym społeczeństwem?

Panie Pośle Godson, proszę pomyśleć, że ci sami ludzie, którzy walczą z takimi uprzedzeniami (jakie Pan niestety prezentuje) sprzeciwiają się również dyskryminacji religijnej i rasowej. Staje Pan po stronie ciemnoty, osób które odmawiają praw innym tylko dlatego, że nie mieszczą się w ich definicji normalności. Jeśli, wg Pana, Bóg stworzył tylko kobietę i mężczyznę to kto stworzył geja, transwestytę i wiele innych ludzi, których nie można ująć w żadne ramy. Są to po prostu ludzie wartościowi lub nie ale ludzie, tak jak Pan. A wydawałoby się, że Pan najlepiej wie co to jest dyskryminacja i rasizm. To smutne.

czwartek, 7 lutego 2013

Zasady kulturalnego jedzenia w szkole publicznej.

W szkolnej stołówce (SP nr 51 im. Jana Pawła II, w której dyrektorem jest katechetka!?) w Lublinie można przeczytać jakie panują tu zasady:

Zasady kulturalnego spożywania posiłków
Pamiętam o modlitwie przed i po jedzeniu
Pilnuję abonamentu/karty na stołówkę
Myję ręce przed posiłkiem
W stołówce poruszam się spokojnie
Podczas obiadu zachowuje się kulturalnie
Ustawiam tornister na półce


http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,13348668,Modlitwa_przed_myciem_rak__Zasady_kulturalnego_jedzenia.

Pomijam higienę. Jasny przekaz płynący z tej tablicy jest następujący:

Jeśli się nie modlisz to jesteś niekulturalny.

Przecież nie jest tam napisane, że dotyczy to tylko wierzących. Niekulturalny to gorszy bez wątpienia. W następnym kroku może brak modlitwy oznaczać obniżenie sprawowania. Wszak kultura jest składową oceny z zachowania.
 
Zastanawia mnie jeszcze jedno. Wyraźnie widać oburzenie rodziców mimo, że jak dyrektorka twierdzi tylko 3-je uczniów nie uczęszcza na religię w klasach 4-6 mimo, że jest to największa szkoła w tym mieście. Zatem wyrażają swój sprzeciw rodzice dzieci uczestniczących w religii. To potwierdza tylko moje obserwacje, że większość ateistów, agnostyków i niepraktykujących katolików poddaje się presji i wysyła dzieci na religię. Nie wpłynęło też żadne oficjalne pismo w tej sprawie, bo rodzice się boją.

niedziela, 3 lutego 2013

Nasz czeski brat wciąż moralnie nie upada.

Mówią o sobie, że są najbardziej zateizowanym narodem świata. 65% uważa się za ateistów, a jedynie 5% to praktykujący katolicy. Liczba odchodzących z Kościołów wciąż rośnie. Przy takim odsetku ludzi żyjących "bez Boga" naród czeski, kompletnie pozbawiony moralności (z definicji), powinien być pogrążony w szatańskich ciemnościach.
Nic z tych rzeczy.  Czesi kochają dzieci. Hoteliki, pensjonaty i restauracje prześcigają się w atrakcjach i kącikach dla dzieci od noworodków po młodzież. Nie przeszkadzają im hałaśliwe brzdące. Są też troskliwymi i cierpliwymi rodzicami. Szatan nie pozbawił ich również empatii, zarówno wobec chorych jak i zwierząt. Szkoły są bez symboli religijnych (bo po co?) mimo, że niektóre sąsiadują z budynkami kościelnymi. Widać silne poczucie narodowe, np. w nazewnictwie (nie ma hot-dog'a tylko "parok w rochliku") albo w radiu: jeden utwór czeski jeden zagraniczny. Są przyjaźni, serdeczni, uczciwi i mają do siebie duży dystans, no i typowe poczucie humoru. Stoją krzyże przy drogach, wiele ozdób bożonarodzeniowych ale to tylko dekoracja, tradycja - nie zaś symbol dominacji jednej grupy wyznaniowej, pragnącą podporządkować pozostałych. Zazdroszczę im - bo są normalni. Jak to się dzieje, że są normalni.